she better be someone special... 2008-09-20 00:51:37

http://pl.youtube.com/watch?v=C7AQHsMDvAI

piosenke przywiozlam z Norwegii
ale tekst jak najbardziej pasuje do polskich okolicznosci

K. dobrze sie czuje w swoim zwiazku
sa blisko

ja jezdze po swiecie i malo mnie to powinno interesowac

we wtorek na pol roku do Francji...

skomentuj (0)

sa ksiazki, do ktorych sie wraca... 2008-06-21 20:38:09

sa filmy, ktore mimo, ze pokazywane dziesiatki razy w telewizji, nadal wciagaja z taka sama sila
sa tez ludzie, ktorzy latami oddzialuja na ciebie w taki sam sposob
wzbudzajac podobny dreszcz, jednym tylko spojrzeniem w oczy...

spotkalam sie z R.
i mimo, ze to juz 2 lata, odzyla dawna pasja
wychylilismy niewiarygodna ilosc piwa
i doszlo do tego, ze przekroczylam o jedna granice za duzo

dwa dni pozniej spotkalismy sie znowu na imprezie, na ktora oboje zostalismy zaproszeni
bylo milo, nie odstepowalismy siebie na krok
ale wyszlam po polnocy, zeby znowu nie musiec tlumaczyc sie sama przed soba
bo w koncu mam faceta

R. odprowadzil mnie na przystanek
wiem, ze chcial pogadac
zapytac "co dalej?", tak jak 2 lata temu, po naszej ostatniej 'przygodzie'
zapytal, czy moglibysmy sie jeszcze spotkac przed moim wyjazdem
ale mimo, ze bardzo bym chciala, wiem ze nie powinnismy
bo R. nalezy do tego waskiego grona osob, przy ktorych moje reakcje moga okazac sie calkowicie nieobliczalne

wyjezdzam za poltora tygodnia
i czuje pewien niedosyt, ze przy dobrych wiatrach uplynie 8 miesiecy zanim sie znowu spotkamy...



rozmawialam ostatnio z K. o moim wyjezdzie do Francji
- tylko nie zrob zadnego glupstwa
- no co ty... za kogo ty mnie uwazasz?
- jestesmy tylko ludzmi...

zastanawiam sie teraz, czy bylo to samospelniajace sie proroctwo czy moze K. naprawde zna mnie az tak cholernie dobrze, ze nawet wtedy kiedy na nic sie nie zanosi, on potrafi przewidziec moje akcje

z drugiej strony powinnam miec choc troche zdrowego rozsadku spotykajac sie z R.
bo mimo tego, ze jest to az tak zaszla sprawa, dzieje sie to nie po raz pierwszy
dziwna byla ta nasza podszyta seksem przyjazn z pierwszego roku
na drugim roku nadal utrzymywalismy ze soba kontakt, choc juz nie tak regularnie, bo jego dziewczyna zabronila mu sie ze mna widywac
pozniej byla moja Anglia i  to wlasnie po moim powrocie mielismy ten maly wyskok
nie wiem dlaczego wtedy to nie wypalilo
dlaczego po mimo tego ognia nigdy nie bylismy razem
minely 2 lata, on wyjechal, ja tez poznalam kilka osob, ktore pozwolily mi o nim zapomniec

spotykamy sie znowu i wszystko tak jakby troche odzywa
ale ja nie chce rezygnowac z mojego obecnego zwiazku
mamy podobne plany na przyszlosc, nie bedziemy sobie zawadzac
a z R. predzej czy pozniej doszloby do rozlamu, bo on mysli o karierze naukowej, a ja o ciaglych podrozach
nie ma to sensu
choc moze za 2 lata, keidy znowu przyjdzie nam sie spotkac, bede odmiennego zdania...

skomentuj (0)

changes 2008-02-03 16:45:32

fenomen naszej-klasy nie przestaje mne zadziwiac

ludzie, ktorzy dawniej nie palali do siebie nadmierna sympatia (a przynajmniej nie wykazywali specjalnie duzej gorliwosci w podtrzymywaniu znajmomsci przez lata), dzisiaj pokonuja miliony kilomentrow zeby potkac sie z tymi, ktorych nie widzieli od lat
co tu duzo mowic, ja sama z najwieksza ochota spotkalam sie z moja klasa z LO, mimo ze w tamtych latach bylam klasowym odludkiem
i na tym sie nie skonczylo
poza byla klasa odnalazlam mnostwo innych starych znajomych, z ktorymi moje drogi juz dawno sie rozminely

wczoraj spotkamam sie z A.,z moja mala A., najlepsza przyjaciolka z dziecinstwa, z ktora dziele tyle wspanialych wspomnien :)

zajmuje sie fizyka jadrowa, uczy na uniwersytecie, prowadzi sekcje wspinaczkowa, ma mieszkanie, samochod, psa, narzeczonego... ladnie sie w zyciu urzadzila i jest szczesliwa
ma pomysl na zycie, wie co dalej bedzie robic

jak bardzo roznia sie nasze zycia obecnie
dawniej tak nierozlaczne, a teraz zupenie inne
przynajmniej na zewnatrz, bo wewnatrz dalej jest ta sama wiez

nie widzialysmy sie tyle czasu, a rozmawialysmy ze soba nadal jak dwie najlepsze przyjaciolki
zwierzylysmy sie obie z tego, o czym nie wie nikt inny
i zagadalysmy sie strasznie, doprowadzajac do tego, ze uciekl mi autobus :)

rozmawialysmy o moim ojcu, o braciach
poradzila, zebym postarala sie ich odnalezc
ze ona wolalaby wiedziec, gdyby miala przyrodnie rodzenstwo

szukac ich chcialam w wieku dorastania, kiedy bylo mi to tak bardzo potrzebne do zbudowania wlasnej tozsamosci
lecz im bylam starsza, tym mniej mi na tym zalezalo
w koncu jestesmy dla siebie calkiem obcymi ludzmi, poza wiezami krwi nic nas nie laczy
a ja nie chcialam ingerowac w ich zycie, burzyc spokoju obwieszczajac ze maja przyrodnia siostre, o ktorej nie wiedzieli
a moze wiedzieli i tez nie zalezalo im na odzyskiwaniu tego kontaktu
nie wiem na dobra sprawe jak zareaguja
ale jak mowi A., jesli nie zaryzykuje to nigdy sie nie dowiem
gdzies tam mam rodzine i moze oni tez chcieliby mnie poznac
...
jeszcze nie zdecydowalam co zrobie
poki co odnalazlam ich na naszej-klasie
obejzalam zdjecia ich zon, dzieci
profilu ojca nie odnalazlam i chyba z nim jedym nie mialabym
ochoty nawiazywac kontaktu

skomentuj (0)

nie moge uwierzyc, ze wrocil... 2007-10-24 00:51:16

kiedy wczoraj na niego wpadlam
(najpierw zobaczylam go z oddali, pozniej uslyszalam glos) nieomal scielo mnie z nog
wrocil...
Italia przegrala z Agnieszka

dzis obudzilam sie z potwornym skurczem w zoladku
razem z nim, wrocila moja depresja

i choc nie jestem sama; jest ktos kto jest Dla Mnie
ta zaszlosc z Angolem II to jeszcze zbyt otwarta rana, ktorej nie dano mozliwosci sie zagoic

z duza satysfakcja sledzilam jego poczynania w Italii, ktore tak szczegolowo relacjonowal w swoich opisach: mieszkanie, samochod, praca
wszystko jak trzeba
bylam pewna, ze nie wroci
...

wrocil i wszystkim poza mna jest z tym dobrze
ludzie szybko zapominaja kto byl ofiara a kto katem
w ogole mam wrazenie, ze zapominaja, ze byly jakiekolwiek ofiary
jego czarujacy sposob bycia, szeroki usmiech, spokojny glos zawsze beda lepiej odbierane niz cala ta neurotycznosc, ktora sie ze mnie wylewa strumieniami

czy to tylko moi przyjaciele sa nielojalni czy to zawsze tak jest?
...

wiem, ze nie bede w stanie funkcjonowac tak blisko niego przez kolejny rok
jutro zloze podanie o przeniesienie
...

skomentuj (0)

bella Italia 2007-09-15 23:33:18

z opisu Angola II wnioskuje, ze po jutrze wyjezdza do Italii
na stale
i choc nadal w zwiazku z Agnieszka, ona zostanie tutaj
sama

a ja szukam mieszkania, bo mam jeszcze tylko niecale dwa tygodnie zanim przyjedzie Angol III, zeby w nim ze mna zamieszkac
zebym sama nie byla

wszystko dobre, co sie dobrze konczy, tak?
:)

skomentuj (1)

obiecal 2007-08-19 17:46:44

- jak wroce do Londynu zrobie wszystko, zeby byc blisko ciebie

"jedynym dowodem za czy przeciw jakiemus czlowiekowi jes to, czy w poblizu niego wznosimy sie czy opadamy"
(R. Musil 'Marzyciele')

skomentuj (1)

pozegnania 2007-08-18 19:02:43

zawsze tak samo bolesne

a tym bardziej bolesnie jest odkryc cos, co wlasnie sie utracilo

Angol Trzeci wyjechal
a mnie dopadlo prawo serii

skomentuj (0)
Księga Gości